 |
W nowym numerze UZetki |
 Dzisiaj był pierwszy dzień, kiedy z mojego bloku szłam na przystanek po chodniku. Do dziś musiałam igrać z prawem i poddać się jakości wzroku kierowców: chodziłam ulicą, bo na chodniku był na zmianę: śnieg, lód, tak zwana "śliska ciapa" albo wszystko naraz. Czyż to nie byłby dobry temat do gazety? Obsmarować tych, co nie zimą nie dbali o chodnik?
Przez cały miesiąc (z tradydyjnym nasielniem w dniu deadlinu...) napływały do mnie artykuły do tej marcowej "UZetki". Pewnego dnia rozłożyłam wydrukowane teksty na biurku, jak to robię co miesiąc. Uporządkowałam je, część niestety odłożyłam na bok, część pochłonęła mnie na wiele godzin czytania i redagowania. I przyszła mi do głowy jakaś niejesna myśl o tych artykułach. Ale pozwoliłam jej uciec. I dopiero dzisiaj, ciesząc się ciepłem początku marca, obiecującym cieplejszym wiatrem i tym, że chodnik odzyskał swoje przeznaczenie - wreszcie służy pieszym, a nie łamaniu nóg - dotarło do mnie, w czym rzecz. Ciepło - to słowo klucz.
O ile cały numer gazety się planuje, to tym razem oprócz tego, że dostałam na skrzynkę obiecane tematy, stało się coś jeszcze, czego nie przewidziałam, a nawet gdyby przyszło mi to do głowy, byłoby mi bardzo trudno namawiać UZetkowiczów, żeby postarali się sprostać temu wyzwaniu.
Ciepło - słowo klucz...
Niedawno miałam przyjemność gościć na kolacji z wojewodą Heleną Hatką, która przedstawiała dziennikarzom swoich współpracowników z Biura Prasowego i przede wszystkim nowego rzecznika, jej porte-parole. Do tej prezentacji, prymarnego celu spotkania, Hatka dorzuciła cel drugi: wspólnie przy kolacji znaleźć odpowiedź na pytanie
o kondycję i cele współczesnego dziennikarstwa. Niestety dyskusja się nie odbyła na forum, tylko niektórzy redaktorzy lokalni podjęli temat w kuluarach, zagryzając ważkie idee koreczkami.
Kupiłam na UZ podręcznik dla studentów do komunikacji medialnej, bo zaciekawił mnie rozdział o tendencjach współczesnego dziennikarstwa. Tendencje... Sprytnie rozegrane. Łatwo mówić o tendencjach, ale pełnego opracowania i opisu wspóczesne dziennikarstwo doczeka się dopiero wtedy, kiedy będzie już historią. A zatem to, co dzisiaj dzieje się w mediach, ponazywają dopiero nasze dzieci albo wnuki. Żeby zobaczyć coś w kompletny sposób, trzeba patrzeć z dystansu, wiadomo. Wszelkie publikacje o mediach DZIŚ czy debaty toczące się w Internecie i paradoksalnie rzadko inicjowane w redakcjach, są tylko okruchami...
Mam pewność co do jednej rzeczy: oglądamy te wszystkie agresywne newsy, brutalne, smutne. Ogladając - narzekamy, że nie ma żadnej dobrej wiadomości ("ten dzisiejszy świat!"). Mieliśmy kiedyś pomysł na Radio Index - aby było radiem dobrych wiadomości. Same optymistyczne informacje w serwisie informacyjnym. Zrobliśmy ankietę, w której generalnie wybiliście nam ten szalony pomysł z głowy ogromną większocią stawiając krzyżyk w rubryce "dobre wiadomości - zły pomysł".
O tym wszystkim myślę pierwszego dnia marca, kiedy AGORA czeka już na pliki,
a ja mając przed sobą złożoną gazetę, dostrzegam w niej coś, czego nie planowałam.
Ciepło - słowo klucz. W fizyce oznacza przekazywanie energii; czy mogłoby oznaczać to samo w dziennikarstwie? Bardzo bym sobie tego życzyła. Może papier, na którym wydaję "UZetkę" nie oddaje w pełni kolorów, ale mam nadzieję, że znajdziecie w tym wydaniu takie słowa, w których znajdziecie całą paletę barw. To właśnie ciepło tak mnie zdumiało w tym numerze. Jest kilka tekstów, które mnie poruszyły i myślę, że ich autorzy mogą być dumni z tego, że nie wtapiają w "tendecje" dziennikarstwa i najnowsze trendy. Uważa sie, że prawdziwy dziennikarz jest zawsze w gotowości do ciętej riposty, krytyki, twardych słów. Że musi mieć w sobie jad. Szacun dla tych "twardzieli":-) Ja mam też jednak skłonność do innego rodzaju dziennikarstwa, które chciałabym ocalać co miesiąc. Brzmi górnolotnie, ale chodzi po prostu o to, żeby nie lekcewazyć tej wrażliwości, którą młody człowiek chce przelać na papier i nie wmawiać mu, że popisując się złosliwościami będzie lepszym dziennikarzem, bo - jeśli słaby - pomyśli, że im gorszy z niego człowiek, tym lepszy dziennikarz. Cieszę się z tych ciętych piór, które mamy w redakcji. Ale jednocześnie w tym numerze znalazły się teksty, które przekazują pozytywną energię i ciepło. Cenię to. Bardzo.
 |
Czytelnia |
|